Czy Messi ocali Argentynę? Zapowiedź wtorku na MŚ 2018

88
Analizy bukmacherskie MŚ 2018

Pora poznać kolejne dwie pary 1/8 finału MŚ 2018. Cały świat zwrócony będzie dzisiaj przede wszystkim na Leo Messiego i jego Argentynę, która walczy o pozostanie w turnieju. Zapraszamy na zapowiedź wtorkowych spotkań mundialu!

Australia – Peru

20PLN bez depozytu! Odbierz darmowe 20 PLN bez depozytu od LVbet kliknij w ten promocyjny link

Niewątpliwie arcyważne spotkanie dla Australii. Każdy stawiał, że będą dostarczać punkty tutaj rywalom. Jednak popularne Kangury grają bardzo dobry turniej dla siebie. W pierwszej kolejce o włos byli wstanie urwać punkty Francuzów, ostatecznie przegrali 2-1, tracąc bramkę w końcówce spotkania. Również nie byli faworytami z Duńczykami, a mimo to zdobyli jeden, dzięki remisowi 1-1.

Peru na pewno nie tak sobie wyobrażało ten turniej. Na pewno więcej od siebie oczekiwali. W pierwszej rundzie przegrali z Danią 1-0, ale niewątpliwie czują ogromny niedosyt po tym pojedynku, gdzie to w dodatku mieli rzut karny, ale nie potrafili go wykorzystać. Z Francją również przegrali w takim samym rozmiarze. Przede wszystkim warto zwrócić uwagę na grę Australii przeciwko Dani. Owszem z Francją byli skazani na porażkę i bronili tak naprawdę dostępu do swojej bramki. Lecz już z ekipą z Skandynawii walczyli od pierwszego do ostatniego gwiazda sędziego. Mimo, że to właśnie Duńczycy w ofensywie wydawali się znaczni mocniejszą drużyną to podopieczni  van Marwijka stworzyli więcej sytuacji bramkowych i co ciekawe dłużej utrzymywali się przy piłce. Mimo, że Duńczycy przynajmniej na papierze są mocniejszym zespołem od Australii to na boisku tego nie było widać. W szczególności w drugiej połowie, gdzie Kangury mieli swoje sytuacje do strzelania bramek. Również i podczas tego spotkania Australia niewątpliwie najbardziej liczy na Rogica, Leckie, Mooya czy Jedinaka, którzy pokazali już w tym turnieju, że potrafią zagrażać i to wyraźnie bramce swoich rywali.

Nawet wygrana dla tego zespołu nic kompletnie nie da. Niewątpliwie piłkarze Peru będą chcieli godnie pożegnać się z Mundialem i zagrać dobry pojedynek, ale mogą się spodziewać bardzo trudnych warunków ze strony Australii, która jest niezwykle dobrze przygotowana do tego turnieju pod każdym względem. Ponadto Kangury cały czas mają szanse na wywalczenie awansu. Są to szanse matematyczne, ale je mają, gdzie to pewnie jest dla nich samych spore zaskoczenie. Jednak w razie wygranej podopiecznych  van Marwijka i zwycięstwa Francji nad Danią to właśnie sensacyjnie Australia awansuje do fazy playoff.

LV BET kod promocyjny – KLIKNIJ I SPRAWDŹ!

Mimo dwóch porażek drużyna Peru grała całkiem robicie podczas tego Mundialu. A  w szczególności miało to miejsce w pojedynku z Dania, gdzie to stworzyli sobie więcej sytuacji bramkowych, a także oddali dużo więcej celnych strzałów, ale w żadnym wypadku nie przełożyło się to na bramki. Patrząc kadrowo to mają kilku ciekawych piłkarz jak Forfan, Flores czy Rodriguez, ale czy będą wstanie strzelić gola w ostatnim swoim meczu na Mudialu? To okaże się we wtorkowe popołudniowe.

Australia na pewno przystąpi w lepszym położeniu przede wszystkim psychicznym, bowiem dwa mecze dla nich były udane. Ponadto mają cały czas na wyjście z grupy. Z drugiej strony Peru będzie chciało się zrewanżować za wcześniejsze dwa pojedynki i sięgnąć po wygraną.

Przewidywane składy:

Australia: Ryan – Behich, Sainsbury, Miligan, Risdon – Mooy. Jedinak, Leckie, Arzani, Rogić – Jurić

Peru: Gallase, Advicula, Rodrgiuez, Ramos, Trauco – Carrillo, Yotun, Cueva, Aquino, Farfan – Guerrero.

Francja – Dania

Kolejne wtorkowe spotkanie to konfrontacja na Stadionie w Łużnikach, gdzie Dania zmierzy się z Francją. Niewątpliwie jest to arcyważny pojedynek dla Danii, która tak naprawdę nie może być pewna gry w fazie playoff i musi tutaj walczyć o korzystny dla siebie wynik.

Dania owszem ma na sowim koncie trzy punkty i daje im to dwa oczka przewagi nad trzecim zespołem Australią, która jak było wspomniane wcześniej w tej serii spotkań zagra z Peru. Jednak podopieczni Age Hareide mają trudne zadanie przed sobą, bowiem  w razie przegranej i zwycięstwa Kangurów będą musieli się pakować. A trzeba też podkreślić, że Dania nic wybitnego podczas tego Mundialu nie gra. Ponadto przyszło im grać do tej pory z znacznie słabszymi zespołami: Peru i Australia. Podopieczni Hereide wygrali z Peru 1-0, ale trzeba podkreślić, ze mieli sporo szczęścia. Po pierwszej z przebiegu spotkania byli znacznie słabszym zespołem. Po drugie przy stanie 0-0 i w doliczonym czasie gry pierwszej połowie, drużyna z Ameryki miała rzut karny, którego nie wykorzystała. Duńczycy również grając z Australią nie prezentowali nic wybitnego, gdzie to mimo ofensywnego składu byli słabszą ekipą.

Francja jeszcze przed rozpoczęciem Mundialu była zdecydowanym faworytem do wygania grupy C i mają już Trójkolorowi zapewniony awans. Dzięki wygranej nad Peru oraz Australią. Jednak można mieć sporo zarzutów do gry Francji, gdzie to grali z teoretycznie słabszymi zespołami, a przecież nic wybitnego nie pokazali. Z Kangurami bramkę na wagę trzech punktów i to po rykoszecie strzelili w ostatnich minutach pojedynku. Z Peru wcale lepiej nie było, gdzie zwyciężyli również skromnie 1-0. Owsem w obu tych potyczkach podopieczni  Deschampsa radzili sobie znacznie lepiej, stwarzali więcej sytuacji bramkowych, przeważali na boisku, ale nic wybitnego nie pokazywali.

Nie da się ukryć, że Francja jest znacznie mocniejszą drużyną od swoich rywali pod każdym względem. Ponadto wymienia się ich jako głównych faworytów do zdobycia Mistrzostwa Świata. Ale można cały czas mieć sporo zarzutów do ich gry. A przede wszystkim do efektywności. Mają przecież znakomitych piłkarzy ofensywnych, a strzelenie bramek tak przeciętnym zespołem jak Australia czy Peru przychodzi im z wielkim trudem. Z pewnością  Deschamps nie będzie dokonywał zbyt dużych korekt w składzie i od początku do boju wyśle takich zawodników jak Mbappe, Tolisso, Pogba, Kante, Griezman czy Giroud. Jednak też trzeba zwrócić uwagę, że defensywa Francji nie do końca wygląda jako solidny kolektyw. To zresztą było widoczne również podczas EURO 2016.

Duńczycy podczas eliminacji prezentowali przede wszystkim kapitalną postawę w ofensywie. Wydawało się, że podczas Mundialu będzie ich to również największy atut. Jednak póki co w ataku wyglądają dosyć blado. Duńczycy grając nawet z dosyć przeciętnymi zespołami jak Peru jak i Australia nie pokazali swoich największych atutów. Liderem tego zespołu jest Eriksen, który w drugiej lini prezentuje się niezwykle skutecznie. To właśnie przez tego zawodnika przechodzi większość piłek i jest „głównym dyrygentem” tej drużyny. Ponadto od pierwszej minuty w ofensywnie zagrają Poulsen, Sisto czy Jorgensen.

Trzeba przyznać, że dla obu drużyn podział punktów będzie korzystny, Francja utrzyma pierwsze miejsce w grupie, zaś Dania przypieczętuje tutaj awans. Więcej atutów przede wszystkim w ofensywie ma Francja, i będzie niezwykle dużo zależało od nastawienia i składu w jakim przystąpią Trójkolorowi do tego boju.

Przewidywane składy:

Dania: Schmeichel – Larsen, Chrisetensen, Kjaer, Dalsgaard – Sisto, Schone, Eriksen, Deleney, Pulusen – Jorgensen

Francja: Lloris – Pavard,Varane, Kimpembe, Herdnandez – Mbappe, Tolisso, Pogba, Kante, Griezmann – Giroud

Islandia – Chorwacja

Na godz. 20:00 naszego czasu zaplanowano dwa pojedynki decydujące w grupie D. Jeden z nich to konfrontacja pomiędzy Islandią, a Chorwacją. CI drudzy mają mają już zapewniony awans od kolejnej rundy, jednak w dalszym ciągu Islandczycy wygranej mają szanse na awans z grupy.

Chorwacja może nie gra super footballu, ale co najważniejsze dla nich po dwóch meczach mają komplet sześciu punktów. O ile jeszcze wygrana Chorwatów 2-0 nad Nigerią zbyt nikogo nie dziwi. To już zwycięstwo, aż 3-0 i pogrom Argentyny odbił się na całym świecie.

Islandia debiutuje na Mistrzostwach Świata. I jest to dla nich niezwykle udany już występ. Mundial rozpoczęli od wielkiej sensacji zatrzymując Argentynę 1-1. Owszem nie był to zbyt porywający pojedynek w ich wykonaniu, ale grając przeciwko takim piłkarzom jak Messi, Aguero czy Di Maria nie można pozwolić sobie za dużo. Jednak w drugim pojedynku Islandczycy przegrali 2-0. Chociaż trzeba podkreślić, ze pierwsza odsłona w ich wykonaniu byłą bardzo udana, gdzie prezentowali się z dobrej strony i ekipa z Afryki nie oddała żadnego celnego strzału. W drugiej odsłonie Wyspiarz popełniali proste błędy i rzez to stracili bramki. Jednak co najważniejsze dla nich są w grze. W razie zwycięstwa i skromnej wygranej Argentyny to właśnie Islandia awansuje dalej.

Nie da się ukryć, ze Chorwacji mają spory potencjał, a w szczególności w ofensywie. O ile jeszcze w pierwszym meczu to tak ładnie wszystko nie wyglądało to w pojedynku z znacznie mocniejszą Argentyną grali swój futbol. Druga linia opiera się na kreatywnych piłkarzach, gdzie to od początku powinni zagrać Modrić, Rakitić czy Perisić. O możliwościach tych piłkarzy nie trzeba chyba nikomu mówić. Są wstanie nie tylko wypracować ataki, budować składne akcje, wymieniać podania, ale i także samemu strzelać bramki. Ze stałych fragmentów gry niezwykle groźny jest Modrić, który zarówno potrafi dośrodkować jak i strzelić bezpośrednio na bramkę. Na szpicy z pewnością pojawi się Mandzukić, który swoim wzrostem i doświadczeniem podczas stałych fragmentów gry na pewno niezwykle groźny.

Warto ponadto odnotować jeszcze dobrą postawę Chorwacji w defensywie. W dwóch pojedynkach nie stracili żądnej bramki! Umieją dobrze zagęścić pole gry przed własną bramkę, przez co rywale mają ogromne problemy z oddaniem strzału. Najlepszym dowodem jest tutaj pojedynek z Argentyną, gdzie podopieczni  Sampaoliego oddali zaledwie trzy celne strzały.

Islandia słynie  z niezwykle solidnej gry defensywnej. Może nie mają tam doświadczonych i solidnych piłkarzy, ale jako tworzą solidny i mocny kolektyw. Najlepiej było to widoczne w pojedynku z Argentyną, gdzie drużyna z Ameryki nie miała pomysłu na rozbicie solidne spisującego się bloku obrony. Ponadto bronią się większością zawodników i to wychodzi w ich przypadku zdaje plus. Warto jeszcze odnotować, że bardzo szybko potrafią przejść do kontry. I pewnie podczas tego boju od pierwszej minuty oddadzą pole gry Chorwacji, a swoich szans będą szukać z kontry i stałych fragmentów gry.

Na papierze wszystkie atuty są po stronie Chorwacji, od jakości gry po zawodników. Jednak Islandia na pewno łatwo skóry nie sprzeda i będzie walczyła do końca o korzystny dla siebie wynik, tym bardziej, że mają szanse ciągle na awans do kolejnej rundy.

Przewidywane składy:

Islandia: Halldorsson – Magnusson,Arnason, Sigurdson, Savarsson – Sigurdsson, Gunnarsson, Bjarnason, Gislason, Hallfredsson -Finnbogason

Chorwacja: Kalinić –  Jedvaj, Corluka, Vida, Pivaric – Rebic, Rakitić, Modrić, Brozovic, Persisić – Mandzukić

Argentyna – Nigeria

Zapowiedź tego meczu znajdziesz na BetOnline.net.pl!

Czy Messi ocali Argentynę? Zapowiedź wtorku na MŚ 2018
5 (100%) 1 vote
etoto bonus na mundial