Dudek: Musimy pokazać, że jesteśmy 7. drużyną świata!

2
Jerzy Dudek

– Inne reprezentacje marzą o wylosowaniu Polaków, a my musimy po prostu pokazać, że zasługujemy na siódmą pozycję w rankingu FIFA i miano jednego z faworytów do gry w fazie pucharowej – uważa były bramkarz reprezentacji Polski, Jerzy Dudek. 

Już w najbliższy piątek, to jest 1 grudnia, odbędzie się losowanie grup przyszłorocznych mistrzostw świata w Rosji. Polacy będą rozlosowywani z pierwszego koszyka, tak więc, teoretycznie, w pierwszych trzech meczach mundialu zmierzą się ze słabszymi od siebie ekipami. Według Jerzego Dudka, nie można patrzeć na to w ten sposób. – Prawda jest taka, że, może poza Panamą, każdy z zespołów występujących na mundialu może nagle odpalić i stać się rewelacją rozgrywek – pisze były bramkarz Polski na łamach „Przeglądu Sportowego”. 

20PLN bez depozytu! Odbierz darmowe 20 PLN bez depozytu od LVbet kliknij w ten promocyjny link

Golkiper, który ma za sobą wiele występów na ważnych piłkarskich imprezach, nie chce wywierać presji na podopiecznych Adama Nawałki. Jest jednak bardzo ciekawy, jak poradzą sobie w zupełnie nowej dla siebie roli. – To reprezentacja Polski będzie, przynajmniej teoretycznie, tym najsilniejszym zespołem w grupie i ciekawi mnie, jak nasi zawodnicy się przystosują do tej roli. Inne reprezentacje marzą o wylosowaniu ekipy Adama Nawałki, a my musimy po prostu pokazać, że zasługujemy na siódmą pozycję w rankingu FIFA i miano jednego z faworytów do gry w fazie pucharowej, bo rozmowy o medalu nie mają najmniejszego sensu. Nie wiem, kiedy presja na Polakach była tak duża i nie ma sensu jej dodatkowo zwiększać – czytamy w „PS”.

Dudek, w przeciwieństwie do wielu ekspertów, nie widzi powodów, by nie wyjątkowo dramatyzować w przypadku wylosowania Hiszpanii czy Anglii. – Trafienie na Hiszpanię lub Anglię pozwala uniknąć ekip ze Skandynawii, z którymi gra się nam bardzo trudno, ale sprawia, że o wyjście z grupy z pierwszej pozycji będzie ciężko. Gdybyśmy dostali gorszego rywala z drugiego koszyka, np. Peru, to później możemy trafić na Szwecję czy Danię i sam nie wiem, czy to byłoby dla nas lepsze rozwiązanie. 0:4 w Kopenhadze chyba wciąż siedzi z tyłu głowy każdego kibica – trafnie zauważa urodzony w Rybniku bramkarz.

Dla byłego golkipera, między innymi, Realu Madryt i Liverpoolu, nie bez znaczenia będzie fakt, że Polacy będą w Rosji mogli czuć się prawie jak domu, jeśli chodzi o warunki atmosferyczne. – Rywale spoza Europy na pewno będą potrzebowali czasu na zaadoptowanie się do rosyjskiej pogody czy wilgotności powietrza, podczas gdy my będziemy mogli z marszu ruszyć do pracy – uważa Dudek. –  Pamiętam, jak wielkie problemy mieliśmy z tym w Korei i Japonii. Pierwsze dni były dramatyczne, potem nie było kiedy tego nadrobić, a wynik każdy pamięta – kończy.

Dudek: Musimy pokazać, że jesteśmy 7. drużyną świata!
Oceń
etoto bonus na mundial