Ostatnie mecze grup E i F. Środowa zapowiedź MŚ 2018

279
Analizy bukmacherskie MŚ 2018

W środowe emocje dowiemy się ostatecznie, które miejsca w swoich grupach zajmie dwóch faworytów mundialu – Niemcy oraz Brazylia. Przeczytajcie, jakie mecze czekają nas w dniu dzisiejszym!

Korea Południowa – Niemcy

20PLN bez depozytu! Odbierz darmowe 20 PLN bez depozytu od LVbet kliknij w ten promocyjny link

O godz. 16:00 na Stadionie Łużniki w Moskwie dojdzie do pojedynku pomiędzy Koreą Południową, a Niemcami. Azjaci już szans nie mają na awans, zupełnie inaczej wygląda sytuacje u naszych zachodnich sąsiadów, którzy myśląc o awansie nie mogą przegrać tego boju.

Niemcy trzeba przyznać, że nieco zawodzą podczas tego Mundialu. Podopieczni Loewa przed rozpoczęciem Mistrzostw Świata zaliczani byli  do głównych faworytów. Jednak dwa pierwsze spotkania jakie rozegrali nasi zachodzi sąsiedzi jakoś nie przekonują. Owszem z Meksykiem przeważali przez większość konfrontacji, ale musieli uznać wyższość rywala. Drużyna z Ameryki po bardzo dobrej kontrze wyszła na prowadzenie w 35 minucie i jego nie oddała do ostatniego gwiazda sędziego. W drugim meczu podopieczni Loewa trzeba przyznać, że mieli sporo szczęścia. Po pierwsze nie został podyktowany rzut karny Szwedom w pierwszej części spotkania, a w dodatku bramkę na wagę trzech punktów Niemcy strzelili w ostatnich sekundach spotkania!

Koreańczycy po dwóch spotkaniach nie zdobyli żadnego punktu. Jednak trzeba podkreślić, że zagrali dwa zupełnie inne spotkania. Z Szwecją kompletnie nie istnieli na boisku, gdzie to przez cały pojedynek nie oddali żadnego celnego strzału. Zupełnie inaczej było już z Meksykiem, gdzie przegrali 1-2. Lecz trzeba podkreślić, że z przebiegu spotkania znacznie lepsi byli podopieczni  Shin Tae-Yonga, którzy to częściej stwarzali sytuacje bramkowe, a także oddali więcej celnych strzałów.

Kto nowym trenerem Polski po MŚ 2018? Aktualne kursy bukmacherskie!

Podopieczni Loewa przede wszystkim mają spore problemy podczas tego Mundialu z wykończeniem akcji bramkowych. Nie mają żadnych większych problemów, żeby przedostać się pod bramkę rywali, ale oddanie celnego strzału przychodzi im z wielką trudnością. Dwa dobre spotkanie rozegrał Kroos, który regularnie zagrażał defensywie zarówno Meksyku jak i Szwecji. Strzelił jedną bramkę, ale ze stałego fragmentu gry. I można być pewnym, że również i w tym pojedynku będzie chciał nie raz uderzyć z dystansu. Owszem w składzie Niemiec nie brakuje dobrych piłkarzy ofensywnych, gdzie to szanse na grę od początku mają Draxler, Guendogan, Ozil czy Gomez. Są to piłkarze o dużym potencjale, ale w tym turnieju nie zagrali jeszcze na swoim poziomie.

Niewątpliwie podopieczni Loewa są drużyną, która  znacznie lepiej uperuje piłką, piłkarze bez najmniejszych problemów wymieniają się pozycjami, a także dobrze rozumieją się na boisku. Z całym szacunkiem do Azjatów, ale to właśnie Niemcy mają dużo lepszych piłkarzy na każdej pozycji. Ponadto nasi zachodni sąsiedzi cały czas nie mogą czuć się pewni awansu do kolejnej rundy. Ponieważ Szwedzi mają również trzy punkty, a w tej kolejce zagrają z Meksykiem, który ma sześć punktów. Może dojść do bardzo ciekawej sytuacji, ponieważ jak swoje mecze wygrają Niemcy i Szwedzi, to aż trzy drużyny będą miały w grupie po sześć punktów.

Trzeba odnotować, że Niemcy będą musieli poradzić sobie bez podstawowego obrońcy – Boatenga, który dostał czerwoną kartkę w ostatnim pojedynku. Jego miejsce zajmie najprawdopodobniej Rudiger.

Koreańczycy dobrze wiedzą, że dla nich praktycznie jest to mecz o honor. W dwóch wcześniejszych meczach ponosili porażkę, gdzie przynajmniej teoretycznie mierzyli z słabszymi zespołami niż Niemcy. Można być pewnym, że nie pójdą tutaj na wymianę ciosów z Niemcami, bo jak się tworzą dobrze wiedzą, że stracą kilka bramek. Jednak z drugiej strony też się „nie podłożą” i do końca z pewnością będą walczyli o korzystny dla siebie wynik. Z pewnością za wszelką cenne będą szukali swoich szans z kontry i stałych fragmentów gry. Nie da się ukryć, że bardzo dużo będzie zależało od Son Heung-Mina, który zdecydowanie jest najlepszym zawodnikiem swojego zespołu i jak ktoś ma zagrozić bramce Neuera to w szczególności ten piłkarz.

Niemcy, na papierze są znacznie mocniejszą drużyną pod każdym względem. Jednak myśląc o bezpiecznym awansie te spotkanie muszą wygrać, atuty mają po swojej stronie. Korea również spokojnie w ich zasięgu, tylko muszą swoja wyższość potwierdzić na boisku.

Przewidywane składy:

Korea Południowa: Seung – Gyu – Min -Woo, Young – Gwon, Hyun-Soo, Yong – Hee – Chan, Se – Jong, Jea – Sung, Sung – Yeung, Seon – Min

Niemcy: Neuer – Kimmich, Hummels, Rudriger, Hector – Muller, Gundogan, Reus, Kroos, Brandt – Werner.

Meksyk – Szwecja

Drugie spotkanie w grupie F zapowiada się niezwykle ciekawe, w którym to zmierzą się ze sobą drużyny Meksyku i Szwecji. Z kompletem punktów prowadzi w grupie F reprezentacja Meksyku, ale na pewno reprezentacja Trzech Koron jeszcze nie powiedział ostatniego słowa.

Sytuacja w tabeli grupy F nie jest jednoznaczna. Z kompletem sześciu punktów prowadzi Meksyk, po trzy oczka mają Niemcy i Szwedzi. I jak te dwie ostatnie drużyny wygrają to, aż trzy zespoły pierwszą cześć Mundialu zakończą z dorobkiem sześciu punktów. Niemcy raczej nie powinni mieć większych problemów z wywalczeniem kompletu punktów, ponieważ zmierzą się z Koreańczykami, gdzie to są zdecydowanymi faworytami.

Nastroje w reprezentacji Meksyku na pewno są bardzo dobre, po tym jak wygrali dwa spotkania podczas fazy grupowej. Owszem z Niemcami nic wybitnego nie pokazali, lecz gra z kontry im dał oczekiwany efekt i jedna z nich dała bramkę. Poza tym bardzo dobrze odpierali ataku podopiecznych Loewa, którzy mieli problemy z oddaniem celnego strzału. Już tak dobrze nie było podczas koncentracji z Koreą Południową, gdzie to właśnie Azjaci oddali więcej celnych strzałów, ale mimo to podopieczni  Osorio zwyciężyli 2-1, po bramkach Veli i Chichaito.

Reprezentacja Trzech Koron do tego pojedynku na pewno przystąpi podrażniona po meczu z Niemcami, gdzie to najpierw Marciniak nie podyktował rzutu karnego, następnie w 93 minucie Szwedzi stracili bramkę na 2-1 i tym samym stracili jakże cenny punkt. Do tego pojedynku przystąpią jako trzecia siła w grupie F. Reprezentacja Trzech Koron Mundial rozpoczęła dobrze, ponieważ od zwycięstwa nad Koreą 1-0. Owszem wynik nie pokazywał tego co działo się na boisku, ponieważ przez większość spotkania przeważali Szwedzi, tylko mieli spore problemy ze strzeleniem bramki.

Reprezentacja Meksyku trzeba podkreślić, że nic wybitnego jeszcze nie pokazała. Jednak co najważniejsze umieli wykorzystać swoje sytuacje. Jak oba spotkania pokazały podopieczni  Osorio nie potrzebują dużej ilości sytuacji bramkowych, aby strzelić bramkę. A trzeba przyznać, że mają kim straszyć tutaj swoich rywali, ponieważ duet Chicharito – Vela. A przecież nie można zapominać o Layunie, który w drugiej lini dobrze się spisuje. Może przez tego piłkarza przechodzi mała ilość piłek, ale jak dostaje ją pod polem karnym potrafi zaskoczyć. Ponadto cały czas trzeba pamiętam o Marquezie, który zagrał już w 146 meczach zaliczając występy na pięciu kolejnych Mistrzostwach Świata.

Co do defensywy Meksyku to wygląda ona dobrze. Podczas spotkania z Niemcami byli wstanie zatrzymywać ataki wyżej notowanego rywala i to przez całe spotkanie. Jedni powiedzą, że z Koreańczykami stracili bramkę. Owszem, ale nie można zapominać, że jak już mecz praktycznie był rozstrzygnięty, bo w 93 minucie. To wszystko sprawia, że Szwedzi mogą mieć spore problemy ze strzeleniem tutaj bramki.

Jeżeli Szwedzi myślą o awansie do fazy playoff to nie mogą tutaj kalkulować. Tym bardziej, że Niemcy zagrają z Koreą Południową, gdzie nie powinni mieć większych problemów ze zdobyciem trzech punktów. Szwedzi są wstanie stwarzać sytuacje bramkowe i kończyć je celnymi strzałami. Pokazał to również pojedynek z naszymi zachodnimi sąsiadami, gdzie w pojedynku z Niemcami podopieczni Osorio oddali więcej celnych strzałów!! Nie da się ukryć, że dużo będzie zależało od duetu Berg – Forsberg. Obaj zagrali na podobnym poziomie w dwóch meczach i w ofensywie są najjaśniejszymi postaciami w swojej drużynie. A nie można przecie jeszcze zapominać o Toivonenie czy Larssonie, którzy również mają spory potencjał w ofensywie.

Szwedzi tutaj tak naprawdę muszą atakować bramkę rywala myśląc o awansie. Podział punktów ich nie urządza, więc można spodziewać, że przede wszystkim w drugiej odsłonie będą bardzo często na połowie rywala. A jak pokazały dwa wcześniejsze spotkania mają możliwości do strzelenie bramki.

Przewidywane składy:

Meksyk: Ochoa – Gallardo, Moreno, Salced, Alvarez – Lozano, Herrera, Vela, Guardado, Layun , Herdnadez

Szwecja: Olsen – Lustig, Granqvist, Lindelof, Augustisson – Claesson, Larsson, EKdal, FOrsberg – Toivonen, Berg

Serbia – Brazylia

Na Otkrytije Ariena  zmierzą się ze sobą reprezentacje Serbii i Brazylii. Sytuacja w tabeli w żadnym wypadku nie jest jednoznaczna. Serbowie mają trzy punkty i tracą zaledwie jedne punkt do lidera, a co ciekawe w tym wszystkim jest nim drużyna Brazylii. Serbowie nic wybitnego tak naprawdę nie pokazali w dwóch pojedynkach. Owszem pokonali Kostarykę 1-0, ale mimo, że byli faworytami to i tak zawiedli na całej lini, ponieważ byli dużo słabszą drużyną. Z Szwajcarią ponosili porażkę 1-2, gdzie na tle całego pojedynku byli znacznie słabszą ekipą.

Brazylia przed rozpoczęciem Mistrzostw Świata była nie tylko stawiana jako zdecydowanym faworyt do wygrania grupy, ale i całego Mundialu. Póki co gra im nie układa się pomyśli. Zmagania rozpoczęli dosyć sensacyjnie, bo od remisy z Szwajcarią 1-1, gdzie to owszem podopieczni Tite przeważali przez zdecydowaną większość pojedynku, ale mieli ogromny problem z wykończeniem akcji celnym strzałem. Podczas drugiego pojedynku pokonali Kostarykę 2-0. Jednak również nie do końca zabłysnęli, ponieważ dwie bramki na wagę zwycięstwa strzelili w doliczonym czasie gry.

Serbowie mimo trzech punktów i szans na awans nic wybitnego nie pokazali w dwóch spotkaniach. Można być również pewnym, że podobnie będzie i w tym pojedynku, gdzie od pierwszej minuty skupią się przede wszystkim na defensywie, a swoich szans będą szukali z kontry i stałych fragmentów gry. Jednak i z tych elementów trzeba przyznać, że będzie niezwykle ciężko strzelić bramkę.  Nie ma się czemu dziwić jak z przodu jedynie Mitrović utrzymuje swój poziom. Jak uda się Brazylijczykom odciąć tego piłkarza od podań to Alisson w bramce nie powinien mieć zbyt dużo pracy.

Brazylijczycy z pewnością będą przeważać tutaj od pierwszego gwiazda sędziego. Z pewnością narzucą swój styl gry i zepchną rywali do obrony. Jednak trzeba pokreślić, że podopieczni Tite nie wykorzystują swojego potencjału. Przede wszystkim w ofensywie, gdzie to mają kapitalnych zawodników, których spokojni stać na regularne strzelenie bramek. Z pewnością od początku zagrają tutaj Jesus, Neymar, Couthinho, Wilian, Casemiro oraz Paulinho. O możliwościach ofensywnych tych piłkarzy chyba nie trzeba nikomu mówić. Potencjał mają bardzo duży, ale jak mecze wcześniejsze pokazały nie są wstanie ich do końca wykorzystać. Jednak czas najwyższy, aby Brazylia „odpaliła”, a wtedy niezwykle ciężko będzie zatrzymać ten zespół.

Serbia w żadnym wypadku nie przekonała podczas tego Mundialu. Można powiedzieć, że i tak mają sporo szczęścia, że udało im się zdobyć trzy punkty. Podopieczni Tite mają pomysł na grę, stwarzają regularnie sporą ilość sytuacji bramkowych, ale skuteczność pozostawia wiele do życzenia. Czas najwyższy, aby się to zmieniło.

Przewidywane składy:

Serbia: Stojkovic- Kolarov, Tosi,c Milenković, Ivanović – Ljajić,Matić, Miliković – Savić, Milivojević, Tadić – Mitrovic

Brazylia: Alisson – Fagner, Miranda, Silva, Marcelo – Paulinho, Casemiro, Coutinho – Wilian, Jesus, Neymar

Szwajcaria – Kostaryka

Szwajcaria jest na bardzo dobrej drodze, aby wywalczyć sobie przepustkę do gry w fazie playoff. Komplet punktów Helweci powinni zdobyć bez większych problemów, ponieważ w środowy wieczór przyjdzie im zagrać z Kostaryką.

Szwajcarzy do tego spotkania przystąpią jako druga drużyna w grupie E, a przewaga nad Serbią wynosi zaledwie jeden punkt. Jednak, aby Helweci nie patrzyli na wynik pojedynku Brazylii z Serbią to najlepiej będzie dla nich wygrać swój bój. A do tej pory nie można mieć zastrzeżeń do gry tego zespołu, najpierw zremisowali z Brazylią 1-1, zaś w kolejnym meczu ograli Serbię 2-1.

Dla Kostaryki będzie to można powiedzieć pojedynek o „honor” i „pietruszkę”. W dwóch pojedynkach nie zdobyli nawet jednego punktu, przegrywając 1-0 z Serbią oraz 2-0 z Brazylią. O ile jeszcze z Serbią byli wstanie powalczyć, ale nic wybitnego nie pokazali tak naprawdę. To już z Brazylią kompletnie nie istnieli na boisku. Przez całe spotkanie jedynie skupili się do obrony i praktycznie całym zespołem bronili dostępu do swojej bramki.

Szwajcarzy przede wszystkim są niezwykle dobrze zbudowani w defensywie. Ich gra głownie opiera się na solidnej grze w obronie, a dopiero później szukają swoich szans z przodu. Jednak z drugiej strony nie od dzisiaj wiadomo, że nie mają zbyt dużo „opcji” w ofensywie. Jednak pojedynek z Serbią pokazał, że i potrafią zagrać dobrze w ofensywie. Kapitalne spotkanie rozegrał wówczas Shaqiri, który strzelił jedną z dwóch bramek. Jednak, trzeba podkreślić, że aż ośmiokrotnie stwarzał zagrożenie dla bramki rywala! W drugiej lini oprócz niego powinni zagrać jeszcze Zuber i Szemaili, zaś na szpicy Seferović. Z drugiej strony ten pierwszy zaprezentował się dobrze z Brazylią, gdzie strzelił arcyważną bramkę i był wstanie zagrozić dla defensywy Brazylii. Dużo na pewno będzie zależało od skuteczności tego zespołu, bowiem defensywa wygląda dobrze, ale przed skuteczność grę w obronie pojedynku się nie wygra.

Podczas tego pojedynku z pewnością Kostaryka będzie nastawiona na kontry, jak to chociażby miało miejsce w pojedynku z Serbią. Pytanie jak na to pójdzie Szwajcarom, którzy lubią oddać pole gry rywalom. Jak zobaczymy na kadrę tego zespołu od brakuje tam doświadczonych piłkarzy. Jedynie Navas w bramce gra na wysokim poziomie. I to potwierdził chociażby podczas pojedynku z Brazylią, gdzie to bronił jak zaczarowany, ale ostatecznie i tak musiał „skapitulować”. Można być pewnym, zę trener Oscar Ramirez nie dokona zmian w składzie. Patrząc na roszady w składzie po pierwszy pojedynku doszło tylko do jednej zmiany w wyjściowym składzie. Grającego na lewej obronie Calvo zastąpił Bryan Oviedo.

Szwajcarzy na pewno są mocniejszą drużyną i lepiej grająca, co potwierdziły dwa spotkania w fazie grupowej. Jednak na pewno Kostaryka nie „otworzy” się w tym pojedynku. Mimo, że jest to dla nich ostatni mecz na Mundial  z prostej przyczyny, nie mają piłkarzy, których stać na strzelenie bramek.

Przewidywane składy:

Szwajcaria: Sommer – Rodriguez – Akanji, Schar, Lichestener – Zuber, Xkaha, Dzamili, Behrami, Shqiri -Gavronović

Kostaryka: Navas –  Acosta, Gonzalez, Duarte – Gamboca, Borges, Guzman, Calvo- Ruiz, Urena, Venegas

Zobacz inne: Analizy bukmacherskie

Ostatnie mecze grup E i F. Środowa zapowiedź MŚ 2018
5 (100%) 1 vote
etoto bonus na mundial